05-10-2025, 05:05 AM
Ostatnio trafiłem na zestawienie koszulek filmowych, jakie są modne tej jesieni, również potrzebuję przyznać, że temat mnie zaciekawił. Z jednej strony to tradycyjne wzory, które z lat przewijają się w popkulturze, jak nadruki z „Gwiezdnych Wojen” czy herb Hogwartu dla fanów Harry’ego Pottera. Z dodatkowej – nie brakuje i dużo humorystycznych propozycji, takich jak „Bathman” czy zabawny napis „Brudny Harry to mój stary”.
Najbardziej wpadły mi w oko koszulki z cytatami i memami, na przypadek „one does not simply” z „Władcy Pierścieni”. To taki rodzaj, który z razu przyciąga uwagę i robi uśmiech. Z zmian grafiki inspirowane Tarantino czy „American Psycho” mają bardziej mroczny, wyrazisty charakter – dobre dla człowieka, kto lubi podkreślać styl mocnymi akcentami.
Koszulki filmowe z nadrukiem tworzą bezpośredni urok, jednak mam poczucie, że większość elementów istnieje teraz kilka oklepana. Kluczem powtarza się sposób, w jaki je mamy. Fajnie czekają w powiązaniu z jeansową kurtką, bluzą czy rozpiętą koszulą, bo potem nie są tak nachalne, a potem sprawiają wrażenie. Dla mnie tak sprawdzają się też bardziej trudne, które składają charakter, przecież nie dominują całej stylizacji.
Ciekaw jestem, jak Wy to widzicie – macie takie koszulki na co dzień lub traktujecie je dość jako dodatek dla fanów konkretnych filmów?
Najbardziej wpadły mi w oko koszulki z cytatami i memami, na przypadek „one does not simply” z „Władcy Pierścieni”. To taki rodzaj, który z razu przyciąga uwagę i robi uśmiech. Z zmian grafiki inspirowane Tarantino czy „American Psycho” mają bardziej mroczny, wyrazisty charakter – dobre dla człowieka, kto lubi podkreślać styl mocnymi akcentami.
Koszulki filmowe z nadrukiem tworzą bezpośredni urok, jednak mam poczucie, że większość elementów istnieje teraz kilka oklepana. Kluczem powtarza się sposób, w jaki je mamy. Fajnie czekają w powiązaniu z jeansową kurtką, bluzą czy rozpiętą koszulą, bo potem nie są tak nachalne, a potem sprawiają wrażenie. Dla mnie tak sprawdzają się też bardziej trudne, które składają charakter, przecież nie dominują całej stylizacji.
Ciekaw jestem, jak Wy to widzicie – macie takie koszulki na co dzień lub traktujecie je dość jako dodatek dla fanów konkretnych filmów?
